Artykuły

Chałupy Welcome to

Added: 2012-02-27

Chałupy wszystkim kojarzą się przede wszystkim z prażącymi się na słońcu golasami. Wszystko dzięki niezapomnianemu przebojowi Zbigniewa Wodeckiego.

Chałupy to nie tylko naturyści. Jednak to dzięki naturystom z niewielkiej rybackiej wioski stały się miejscem znanym w całej Polsce.

Mimo iż kolebką polskich nudystów jest Grudziądz, a dziś plaż i kąpielisk dla naturystów jest w Polsce pod dostatkiem. Nie zmienia to faktu, że w ponurym okresie komunizmu grupki naturystów kontestowały władzę swoją nagością między innymi w Chałupach. To właśnie tu nakręcono teledysk do przeboju Wodeckiego, dzięki któremu Chałupy stały się stolicą polskiego naturyzmu. Oczywiście, szalona popularność sprawiła, że prawdziwi nudyści woleli na pewien czas przenieść się w spokojniejsze miejsca. Dziś główna plaża w Chałupach jest „tekstylna”, jednak na jej obrzeżach opalają się czasem naturyści.

Ponura historia Chałup

Można by pomyśleć, że skoro wieś jest matecznikiem naturystów, jej mieszkańcy należą do liberalnych i tolerancyjnych. Nawet jeśli jest tak obecnie, historia pokazuje co innego. W 1836 r. we wsi odbył się ostatni na Kaszubach sąd boży. Samotną wdowę po rybaku posądzono o czary i niemalże zlinczowano, poddając ją próbie wody. W jej wyniku kobieta zginęła, co odbiło się szerokim echem w całym regionie.

Bez golasów też by się udało

Swoją pierwszą falę popularności Chałupy (wówczas zwane Ceynowa) przeżyły nie za sprawą naturystów, a linii kolejowej łączącej Władysławowo z Helem. Wieś była pierwszym przystankiem na trasie, można więc powiedzieć, że była skazana na sukces. Dwudziestolecie międzywojenne to stopniowe przeistaczanie się Chałup z zapadłej rybackiej wioski w kameralne, acz cieszące się coraz większym zainteresowaniem, letnisko.

Nie tylko naturyści

Dziś Chałupy to popularne letnisko chlubiące się szeroką plażą. Płytkie i spokojne wody Zatoki Puckiej sprawiają, że miejsce jest lubiane przez windsurferów, znajduje się tu zresztą ośrodek szkoleniowy. Do wybudowanego w początku lat 90. portu prowadzi promenada, z której roztacza się widok na przeciwległy brzeg zatoki. Za pasem piasku zaczynają się wydmy i dostojny sosnowy las, dający cień i ukojenie zmęczonym słońcem. Dziś nie jest ich już tak dużo jak za czasów największej popularności. Dlatego tutejsze kąpieliska chętnie odwiedzają mieszkańcy Trójmiasta, zmęczeni gwarem wielkiego miasta. Znajduje się tu sześć kampingów i liczne kwatery prywatne, dzięki czemu z jednej strony jest gdzie nocować, a z drugiej masy letników nie zadeptują spokojnej wsi.

Ewakuacja nudystów

Jeszcze pół wieku temu naturyści opalali się po obu stronach osady, dziś spotyka się ich tylko po wschodniej stronie. Aby dostać się na legendarną plażę, należy kierować się na plażę północą, a następnie udać się brzegiem można na wschód. Po około półgodzinnym marszu docieramy do królestwa naturystów, pozbawionego zabudowy, parkingów i wszelkiej infrastruktury, co czyni miejsce spokojnym i pozbawionym gapiów. Idealnym do opalania się nago.

oprac. Krzysztof Lepczyński, fot. wikipedia