Artykuły

Gdzie jechać do sanatorium?

Od morza aż po góry. Od podziemnych wód po leczniczy mikroklimat.

Polskie uzdrowiska od wielu lat przyciągają kuracjuszy chcących podreperować swoje zdrowie. Jest w czym wybierać, tylko gdzie jechać do sanatorium?

Najlepiej pod tężnie
Perły polskich uzdrowisk znajdują się w całym centrum kraju. Pokłady soli na Kujawach rozpuszczone w wodach podziemnych dały początek solance, której leczniczy wpływ znany był już przed wiekami. Między Toruniem a Włocławkiem znajduje się Ciechocinek, słynący z największych w Europie tężni. Ogromne konstrukcje pozwalają spływać solance po gałązkach tarniny tworząc specyficzny, podobny do nadmorskiego, mikroklimat.

Pobliska fontanna Grzybek również jest nie tyle ozdobą, co inhalatorium pełnym ożywczego jodu. Swoje tężnie ma również położony na zachód Inowrocław, który walczy z Ciechocinkiem o palmę pierwszeństwa w regionie. W cieniu tych uzdrowiskowych potęg, pod Włocławkiem, leży niewielki i mało znany kurort – Wieniec Zdrój. Jeśli komuś obmierzły tłumy na deptakach i ceni sobie przede wszystkim spokój, warto odwiedzić to niewielkie miasteczko.

Jod najlepszy z morza
Zamiast efektownego, ale jednak, substytutu w postaci tężni, można wybrać samo morze. Wybierając się na urlop do Kołobrzegu mało kto pamięta, że jest to uzdrowisko i to największe w kraju. Tutejsze solanki zasilane są wprost z Bałtyku, a borowina, czyli torf leczniczy, w niczym nie ustępuje tej kujawskiej. Znajduje się tu kilkanaście sanatoriów, a dzięki plaży i morzu można zapomnieć, po co tak naprawdę się tu przyjechało. Podobnie zresztą jest w Świnoujściu, jedynym polskim mieście położonym na wyspach. A jeśli tłok znanych nadmorskich kurortów nam nie odpowiada, można pomyśleć o malowniczym Kamieniu Pomorskim lub Dąbkach.

Sanatorium pod ziemią
Sól to chyba główny oręż uzdrowisk w walce o zdrowie kuracjuszy. W gronie kurortów musiała więc znaleźć się Wieliczka ze swoją kopalnią soli kamiennej. W komorach zagłębionych 135 m pod ziemią zorganizowano unikalne w światowej skali sanatorium. Jego goście oddychają krystalicznie czystym i pełnym mikroelementów powietrzem, wspomagającym choćby leczenie astmy. Choć wielicki ośrodek jest bardzo kameralny, warto powalczyć o dostanie się na turnus.

Góry, które leczą
Dużym wzięciem wśród kuracjuszy cieszą się także góry i to wcale nie te najwyższe. W Górach Świętokrzyskich położone jest Busko Zdrój, z unikalnymi, siarczano-słonymi wodami mineralnymi i okazałym parkiem. W Sudetach, a konkretnie w Górach Wałbrzyskich funkcjonuje Szczawno Zdrój otoczony pierścieniem szczytów i lasów. Tamtejszy „Grand Hotel” uznawany jest za najpiękniejsze i najokazalsze polskie sanatorium.

Podobna z nazwy Szczawnica to perełka Beskidu Sądeckiego. Położone malowniczo na brzegu Dunajca uzdrowisko jest dziś jednym z najbardziej popularnych miejsc pobytu w sanatoriach. Uzdrowiskowy klasyk to Kotlina Kłodzka. W Kudowie wydobywa się wyśmienitą wodę mineralną, wraz z Lądkiem Zdrój i Dusznikami szczycą się okazałymi parkami zdrojowymi i doskonale wyposażonymi sanatoriami.

oprac. Krzysztof Lepczyński, fot. wikipedia